Wiązką w mieszek czyli hełm i grzebień laserowy w leczeniu łysienia

Mam przeczucie, że dla większości osób określenie „hełm i grzebień laserowy” momentalnie skojarzy się z niskich lotów oszustwem. Okazuje się, że nie do końca tak jest. W porównaniu z pigułkami placebo i drogimi terapiami popartymi dowodami w postaci bzdur wyssanych z palca, hełm i grzebień laserowy mają stosunkowo silne plecy. Eksperymenty z wykorzystaniem lasera to nie Himalaje badań naukowych, ale informacje którymi dysponujemy nie pozwalają przyszyć metki „totalnego wałka”. Jesteście zaskoczeni? Ja tak.

helm i grzebień laserowy na łysienie

Laserowy hełm rodem z Gwiezdnych Wojen. Czy to może w ogóle działać? (źródło:alibaba.com)

Niskoenergetyczna terapia laserowa to stosunkowo dobrze poznany dział medycyny estetycznej. Zabiegi polegają na emitowaniu światła laserowego o długości fali 500-1100 nm. Taki zakres sprzyja leczeniu ran, regeneracji komórek i zmniejszaniu stanów zapalnych.

Geneza odkrycia lasera jako narzędzia do zwiększenia ilości włosów jest nie do końca jasna. Wedle jednych źródeł, przydatność w leczeniu łysienia zaobserwowano przypadkiem. Po wykonaniu standardowego zabiegu depilacji laserowej u niektórych pacjentów notowano wzmożony przyrost nowych włosów. Powiecie: toż to minoksydyl w wersji 2.0, identyczna historia, istotne odkrycie dokonane przypadkiem. Niestety, to entuzjazm na wyrost. Pierwsze badanie jakie pojawia się po wygoglowaniu tematu mówi o 3 pacjentach na 489 skontrolowanych u których zaobserwowano zjawisko zwiększonego odrostu po depilacji laserem 755 mm. Dla porównania wzmożony wzrost i zgrubienie włosów zaobserwowano u 80% osób stosujących minoksydyl na nadciśnienie w postaci tabletek.

Co ciekawe, pierwsza (również przypadkowa) obserwacja odrostu włosów u myszy po zastosowaniu lasera notuje się na… 1967 rok. Odrostowa właściwość lasera nie jest wiec żadną nowością. Podobnie jak z minoksydylem, do dziś nie znamy dokładnego mechanizmu, który sprzyja rewitalizacji mieszków. Większość teorii uzasadniających zwiększony porost włosów po zastosowaniu lasera jest zbliżona do hipotez o minoksydylu.

Skupmy się jednak na konkretach. Czy hełm i grzebień laserowy to rzeczywiście terapie zdolne powstrzymać łysienie androgenowe?

Hełm i grzebień laserowy pod lupą badaczy

Dokotor Aditya Gupta i Kelly Folley w 2016 roku dokonali solidnej i wyczerpującej analizy badań testujących możliwości hełmów i grzebieni laserowych. Po szybkiej pracy detektywistycznej odkryłem, że autorzy opracowania są niezależni od branży laserowej. To ważna informacja. Owszem, nigdy nie można mieć pełnej pewności co do rzetelności, ale wszystkie przesłanki wskazują na wysoką uczciwość powyższego opracowania.

Z puli wszystkich dostępnych badań, naukowcy zidentyfikowali 9 w których tematem przewodnim był hełm i grzebień laserowy. Kryteria selekcji były ostre a przez dalsze sito przeszło tylko 5: 2 z nich dla grzebienia laserowego i 3 dla hełmu. Eksperymenty te były badaniami randomizowanymi z grupą kontrolną.

Każdy z uwzględnionych eksperymentów zakończył się zwiększeniem gęstości włosów. W trzech przypadkach taki sam odrost zanotowano w grupie stosującej hełm laserowy jak i w grupie placebo (atrapa z fałszywym laserem). W niektórych przypadkach zauważono również zwiększenie grubości włosów. Różnica przyrostu włosów w stosunku do placebo w każdym badaniu była znaczącą. Wygląda to bardzo dobrze, jednak z dalsza lekturą przestaje być tak różowo.

W jednym z eksperymentów zapytano uczestników o satysfakcję z uzyskanych rezultatów. Wyniki prawdziwego hełmu jak i atrapy-placebo były identyczne. Satysfakcja „na oko” jest najważniejszym czynnikiem warunkującym sens stosowania terapii. Jest to co prawda pojedyncza ankieta, jednak wskazuje, że hełm laserowy mimo większego statystycznego odrostu nie pokonuje placebo wedle wizualnych ocen samych respondentów.

Producenci chwalą się, że hełm i grzebień laserowy jest równie skuteczny w odroście co minoksydyl i finasteryd. Musimy odnotować, że na dzień dzisiejszy zestawienie takie jest niewiarygodne i stanowi marketingowy chwyt. Dlaczego? Naukowcy testujący laser niskoenergetyczny podają wyniki odrostu na różnych wycinkach skóry (np. 1 cm²; 2,85 cm² etc). Poza brakiem standaryzacji obszaru odrostu, uśrednione wyniki finasterydu i minoksydylu obejmują dużą liczbę badań o ogromnej ilości uczestników. Hełm i grzebień laserowy to zaledwie kilka badań o małej próbce.

Gupta i Folley podsumowali to tak:

Porównanie terapii niskoenergetycznym laserem z lekami na łysienie androgenowe (finasteryd i minoksydyl) nie jest miarodajne z powody braku dokumentacji fotograficznej, małej liczby uczestników oraz sporej rozbieżności w czasie trwania badań oraz wykazanej skuteczności hełmu i grzebienia laserowego.

Analitycy wytykają również brak fototrichogramów obszarów objętych leczeniem. Tylko w jednym z badań zamieszczono zdjęcia przed/po w skali makro; co ciekawe pokazano rezultat tylko jednego pacjenta na 269. Czy oznacza to, że efektowny i wizualnie kosmetyczny odrost jest niezmiernie rzadki?

Ponownie oddajmy głos badaczom:

Brakuje odpowiedzi na pytanie o szczegóły skutecznego protokołu, nie wiemy jak wygląda terapia utrzymująca odrost i jakie jest długoterminowe bezpieczeństwo stosowania lasera. W przyszłości, protokoły badań powinny być ujednolicone niezależnie od podmiotu zlecającego eksperyment. Co więcej, zaleca się aby dokumentacja przyszłych badań była wzbogacone o dowody fotograficzne oraz by czas trwania eksperymentu przekraczał 12 miesięcy.

Spojrzałem również na drugie, podobne opracowanie. Ponownie wykonałem małe dochodzenie by potwierdzić uczciwość autorów. Niezależni od branży laserowo-grzebieniwo-hełmowej, chirurg plastyczny Sean Delaney i otorynolaryngolog Pau Zhang, w 2017 roku popełnili równie ciekawy i stosunkowo krytyczny przegląd systematyczny wszystkich dostępnych badań.

Jak się okazało te same 5 badań przeszło ostateczną selekcję. Również powyżsi analitycy wskazują na pewne słabości materiału dowodowego, choć nie negują faktu, że światło laserowe jest w stanie zwiększyć odrost i grubość włosów. Konkluzja autorów:

Choć terapia ma potencjał i jest skuteczniejsza w odroście od placebo, w interpretacji wyników należy zachować ostrożność. Aby ocenić kliniczną efektywność potrzeba większej liczby eksperymentów na wyższej próbce, o dłuższym czasie trwania, niesponsorowane przez producentów i oparte o identyczny dla wszystkich protokół.

Coraz więcej wątpliwości i pytań…

Utrzymanie sceptycznego podejścia do lasera niskoenergetycznego nie jest pozbawione podstaw. Pomijając pytania na temat rzeczywistej skuteczności, napotykamy na pewne wątpliwości oraz problemy. Oto największe zastrzeżenia:

  • Na obecną chwilę wszystkie badania są krótkotrwale (maks. 6 miesięcy). Nie mamy informacji co dzieje się po zaprzestaniu terapii. Nie wiemy czy efekt jest długotrwały. Wiele substancji/terapii jest w stanie pobudzić mieszki do wzrostu krótkoterminowo. Niewiele jest w stanie utrzymać odrost np. po roku, lub zwiększyć ilość włosów terminalnych w kolejnych cyklach, co ma znaczenie kluczowe. Nie wiemy jak wygląda terapia „utrzymująca” odrost, czy występują negatywne zjawiska takie jak „uodpornienie” się na terapię i ewentualny regres. Mamy bardzo wiele podstawowych pytań i mało zadowalających odpowiedzi.
  • Brak jednolitej struktury terapii. W zależności od producenta, niektóre hełmy zakłada się codziennie, inne trzy razy w tygodniu, jedne na kilkanaście minut, inne na kilka godzin. W niektórych przypadkach badacze nie podają jaki typ światła zastosowano: laserowy, LED czy ich kombinację. Brakuje informacji o tym, czy to rodzaj emitowanego światła czy jego ilość jest czynnikiem decydującym o odroście. Dosyć duża kołomyja informacyjna.
  • Kolejne duże znaki zapytania: jak skuteczny jest sprzęt przy różnej długości włosów, różnym kolorze włosów czy rożnej zawartości melaniny (pigmentu) w skórze? Światło z hełmu musi się dostać do mieszków a każdy z powyższych czynników ma znaczenie.
  • Hełm i grzebień laserowy to stosunkowo duże koszty. Przykładowo, cena jednego z dostępnych w sprzedaży hełmów (pokrywający jednorazowo około 30% skóry głowy) to ponad 12 lat terapii minoksydylem. Zważywszy na podobieństwa lasera niskoenergetycznego do minoksydylu w kwestii oddziaływania na mieszki, na tą chwilę testy minoksydylu są bez porównania lepsze jeśli chodzi o ilość, wiarygodność i restrykcyjność.
  • Kontrola sprzedawców. Produkty w aptece muszą spełniać surowe normy, czy mamy pewność, że zakupiony hełm laserowy czy grzebień spełnia wszelkie normy? Czy mamy pewność że parametry techniczne są identyczne z tymi, które w badaniach wykazały skuteczność? Według mnie nie mamy takiej pewności i musimy po prostu ufać sprzedawcy / producentowi. Zważywszy na zalew produktami „drugiej klasy” z chińskich manufaktur garażowych, kupno kota w worku nie budzi mojego entuzjazmu.
  • Mało przyjazne w codziennym stosowaniu. Wielu narzeka na „upierdliwość” kilku psiknięć minoksydylem. W przypadku hełmu laserowego czekają nas tygodniowo długie godziny noszenia. Grzebień laserowy też nie rozpieszcza: wedle badań wymagana jest minimum godzina przeczesywania tygodniowo (zsumowany czas). Jeżeli laser niskoenergetyczny, podobnie jak finasteryd czy minoksydyl, jest skuteczny dopóki jest stosowany, musimy wpisać hełm i grzebień laserowy w plan codziennych zajęć. Realistycznie, jest to stosunkowo mało przyjazna opcja jeżeli mamy nawał obowiązków i prowadzimy normalne życie społeczno-zawodowe. Owszem na serwisie Alibaba znajdziemy „wynalazki” zwany laserowymi czapkami, czyli zwykłe czapki bejsbolówki wypełniona diodami. Choć z praktycznego punktu widzenia może to być strzał w dziesiątkę, to jaka jest ich skuteczność? Pozostawiam to pytanie bez odpowiedzi.
  • Jak wygląda awaryjność sprzętu? Czy po 2 latach ustawowej gwarancji (zakładając, że ktoś tak długo wytrwa) podzespoły lub całe narzędzie nie będą do wymiany (znowu kilka tysięcy kosztów)?

Na koniec ważne wyjaśnienie. Na jednej ze stron dowiedziałem się, jaki to hełm i grzebień laserowy nie jest cudowny bo podobnie jak finasteryd i minoksydyl został zatwierdzony przez FDA czyli Amerykańską Agencję Żywności i Leków. Rzeczywistość wygląda tak: FDA rzeczywiście dopuściła do sprzedaży laser niskoenergetyczny stosowany w odroście włosów, ale to nie znaczy, że jest to produkt, który ma status leku (terapii) na łysienie androgenowe. Dopuszczenie oznacza, że produkt jest bezpieczny w użyciu. To wszystko. Dopuszczenie nie daje gwarancji, że produkt będzie skuteczny. Jedyne dwa medykamenty, które FDA zatwierdziło jako leki przeciw łysieniu o potwierdzonej klinicznie skuteczności to własnie finasteryd i minoksydyl. Przedstawienie przez producentów obrazu, jakoby hełm i grzebień laserowy stanowił historycznie trzecią, zatwierdzoną przez FDA terapię leczenia łysienia androgenowego, jest nadużyciem. Przynajmniej na dzień dzisiejszy.

Podsumowanie lasera niskoenergetycznego w leczeniu łysienia

Choć na pierwszy rzut oka hełm i grzebień laserowy sprawiają wrażenie finezyjnej ściemy, nie można ot tak odrzucić dostępnego materiału dowodowego. Na pewno największą zaletą hełmu czy grzebienia jest brak poważnych efektów ubocznych. W badaniach krótkoterminowych nie zauważono poważnych komplikacji. Najczęściej narzekano na trądzik, ból głowy, świąd i wysuszenie skóry. Niestety, nie mamy informacji o długoterminowym wpływie naświetlania laserem na skórę głowy.

Zgodnie z dewizą, że można wydać fortunę i nie zobaczyć żadnych rezultatów osobiście wstrzymałbym się z inwestowaniem kilku tysięcy w sprzęt laserowy. Koszt urządzeń jest po prostu zbyt wysoki w stosunku do potencjalnych rezultatów. Wciąż najrozsądniej korzystać ze sprawdzonych terapii a w międzyczasie odkładać na przeszczep włosów u solidnego chirurga lub przyszłą terapię komórkami macierzystymi. Dla osób w najwyższej potrzebie (niemożliwe do zaakceptowania efekty uboczne potwierdzonych leków na łysienie androgenowe) laser niskoenergetyczny może posłużyć jako ostatnia deska ratunku spośród terapii suplementarnych. Należy jednak przełknąć gorzką pigułkę i nie rozbudzać złudnych nadziei: na dzień dzisiejszy hełm i grzebień laserowy to absolutnie nie jest minoksydyl czy finasteryd bez efektów ubocznych.

Z ostatecznym werdyktem należy się jednak wstrzymać. Poczekajmy na badania o większej skali w których zestawi się efekty lasera bezpośrednio z innymi zatwierdzonymi lekami. Jeśli takie badania się nie pojawią (mimo odważnych zapewnień producentów, że niskoenergetyczny laser zwiększa ilość włosów bardziej niż finasteryd i minoksydyl) oznaczać to będzie wywieszenie białej flagi. Hełm i grzebień laserowy mogą okazać się solidnymi terapiami, ale mogą też stać się kolejną spektakularną klapą i skończyć jako pompka do wyciskania pieniędzy z portfeli zdesperowanych łysiejących osób.

[Głosów:13    Średnia:4.4/5]
Posted in Preparaty na łysienie and tagged .

8 Comments

  1. Panie Autorze! Robisz kawał dobrej roboty! Jestem tutaj od niedawna… hehe… tak właśnie z NW1 do NW2. Dzięki za wszystko co tutaj przeczytałem i powodzenia w kolejnych śledztwach. Pozdro!

    • Dzięki.
      Prewencja to podstawa, dobrze chwycić się czegoś zanim NW3 zaświeci w lustrze. Pamiętam jak podczas jednej wizyty dermatolog spytała „ale po co to Panu, pan nie jest łysy”. Na co odpowiedziałem „gdybym przyszedł tutaj łysy, to pani by mi już raczej nie była w stanie pomóc”:)

      • Jutro rutyna, badania krwi. Z wynikami, jak najszybciej do lekarza i eksperyment na sobie, tj. czy FIN nie będzie mnie pustoszył od środka. Lat na karku nie mam za dużo bo 27. Perspektywa przeczekania i odłożenia sumki na jakieś zabiegi za 5 lat już jest w świadomości. Włosy na „dawczej” mam w charakterystyce czarnej grubej gęstej szczeciny.Wiadomo lepiej działać od razu, nikt nie wie co będzie za te 4,5 lat, ale na pewno chcę je przeczekać z włosami. Swoją drogą mocno trzymam kciuki z Japończyków. 🙂

  2. no i doczekalam sie ,ja wlasnie kupilam opaske laserowa Hairmax balam sie ciebie pytac o opinie bo nie chcialam uslyszec znowu ze to lipa jak wszystmo inne,nadzieji zbytniej nie dales ale tez nie spodziewalam sie tego,kwestia finansowa nie byla dla mnie problemem dlatego kipilam myslac a co mi tam zalezy ,no nic bede sobie uzywac a noz okaze sie cud,u nas kobiet ten problem jest duzo bardziej skomplikowany i nawet przeszczep nie wiele pomoze jak wlosy leca z calej ģlowy wiec skad je pobrac skoro wszedzie slabe

    • Odnośnie lasera to piłka cały czas jest w grze. Ważne byś stosowała regularnie. Jako dodatek do minoxa 2% czy spiro raczej laser Ci nie zaszkodzi a kto wie, może synergicznie wspomoże tamte terapie.

    • Moniko, czy mogłabyś podzielić się opinią odnośnie lasera? To już prawie rok, więc efekty, jesli by były, powinny już być widoczne. Też zastanawiam się nad kupnem

      Pozdrawiam

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.