Mezoterapia igłowa włosów

Poniższym wpisem kończę cykl artykułów dotyczących najbardziej skutecznych metod walki z łysieniem androgenowym. Mezoterapia igłowa włosów jest tuż po ketokonazolu ostatnią wartą uwagi terapią suplementarną, wspierającą potwierdzone leki takie jak finasteryd i minoksydyl.

W „branży” łysienia androgenowego mezoterapia igłowa włosów miała swój boom kilka lat temu. Mówili o niej wszyscy, na zachodnich forach dyskusyjnych tematy o dermarollerze miały dziesiątki tysięcy postów. Jedno osiągali rezultaty, inni nie. Byli totalni sceptycy i zagorzali propagatorzy; jedni starali się rozgryźć „idealny protokół”, inni robili głupie rzeczy i upubliczniali to, przez co temat mezoterapii został ocenzurowany i zepchnięty na margines z powodu rzekomej „drastyczności”. Owszem, ci którzy naiwnie sadzili, że mezoterapia igłowa włosów będzie nowym finasterydem zawiedli się. Jednak ci, którzy traktowali dermaroller wyłącznie jako na pomocny suplement, szybko zobaczyli jego potencjał. Uważam, że mezoterapii igłowej włosów wciąż poświęca się mało uwagi a marginalizowanie jej jest sporym błędem.

Mezoterapia igłowa włosów

Mezoterapia igłowa (mikro nakłuwanie) jest stosunkowo popularnym zabiegiem kosmetycznym. Stosuje się ją w leczeniu blizn, zmarszczek i generalnym odmładzaniu skóry twarzy. Jak się okazuje, mezoterapia igłowa ma również potencjał w leczeniu łysienia.

Mezoterapia igłowa włosów polega na nakłuwaniu owłosionej skóry głowy specjalnym przyrządem uzbrojonym w malutkie igły. Igły powodują powstawanie mikroskopijnych ran, które w zależności od głębokości goją się i zasklepiają od kilku minut do kilku godzin. Przy płytkiej penetracji przerywamy górne bariery skóry i doprowadzamy do produkcji kolagenu. W przypadku głębokiego nakłuwania pojawia się najpierw stan zapalny, później rozrost całkowicie nowych komórek a na końcu pełna regeneracja skóry.

Jeżeli kogoś interesuje proces nakłuwania wykonywany w domowych warunkach, przeczyta o tym na blogach poświęconych medycynie estetycznej. Poniższy wpis nie będzie więc poradnikiem rzemieślniczym. Skupimy się na konkretach i zobaczymy czy i jak mezoterapia igłowa włosów przeciwdziała łysieniu.

Dla osób walczących z łysieniem androgenowym mezoterapia igłowa włosów może być pomocna na dwa sposoby: jako skuteczny sposób na zwiększenie penetracji wcierek oraz jako narzędzie pobudzenia czynników wzrostu w obrębie mieszków włosowych a nawet tworzenia nowych cebulek!

Mezoterapia igłowa włosów 0.2 mm (0.5 mm) dla zwiększenia penetracji wcierek

Stosowanie mezoterapii igłami 0.2 mm (0.5 mm) ma na celu perforowanie górnych, najbardziej odpornych na przenikanie warstw skóry. Zabieg ten ułatwia penetrację wcierek i znacznie zwiększa ich skuteczność. Nakłuwanie górnych warstw skóry poprawia również przepływ krwi i transport składników odżywczych.

Mamy cała gamę eksperymentów potwierdzającą zwiększoną penetrację związków chemicznych. Przykładowo, w tym badaniu [PDF] na fragmencie skóry człowieka, zastosowanie igieł 0.2 mm zwiększyło penetrację środka dwukrotnie w jednej próbce i dwunastokrotnie w drugiej. Co ciekawe testowanym związkiem chemicznym była rodamina 123, która ma znacznie większą masę molową niż np. minoksydyl (380 vs 200). Nadmienię, iż im mniejsza masa cząsteczkowa danej substancji tym łatwiej penetrować jej kolejne warstwy skóry.

W powyższym eksperymencie zastosowanie dłuższych igieł pomiędzy 0.5 – 1.5 mm zwiększyło penetrację środka nawet dwudziestokrotnie. Napotykamy jednak mały problem. Im dłuższa igła tym mniejsza zalecana częstotliwość zabiegów. Nie spotkałem się z konkretną informacją dlaczego tak jest, ale zakładam, że duża częstotliwość głębokich penetracji zwiększa ryzyko poważnych infekcji i przedłużającego się stanu zapalnego. W kontekście bezpieczeństwa przewaga igieł 0.2 mm nad popularnymi 0.5 mm jest oczywista. Mezoterapia igłowa włosów 0.2 mm nie wymaga odkażania skóry i nawet wedle „oficjalnych zaleceń” może być stosowana co drugi dzień.

Oczywiście, znajda się osoby, które dermaroller 0.5 mm stosują bez problemów codziennie. Wiele zależy od indywidualnych cech takich jak np. grubość skóry. Niebagatelną role odgrywa również przygotowanie (odkażenie dermarollera i skóry) jak i umiejętność wykonania zabiegu.

O ile mezoterapia igłami 0.2 mm zakoli czy linii włosów nie sprawia problemu, o tyle dermarollowanie dłuższych włosów na całej głowie tak. To jeden z powodów zastosowania dłuższych igieł. Minusem jest brak kontroli nad głębokością penetracji. Jak wspominałem wcześniej zawsze istnieje ryzyko zakażenia czy wprowadzenia np. zarodków grzybów i innych paskudztw w głębokie warstwy skóry. Owszem, celem mezoterapii igłami 1,5 mm jest między innymi spowodowanie stanu zapalnego, jednak wyłącznie fizycznym zniszczeniem naskórka a nie zakażeniem, którego następstwa mogą być fatalne. Osoby stosujące dłuższe igły wyłącznie dla zwiększenia penetracji wcierek muszą zwracać baczną uwagę na odkażanie skóry, igieł oraz właściwe przeprowadzenie zabiegu.

Jak stosować mezoterapię igłową włosów 0.2 mm? Zabieg codziennie lub co drugi dzień w zależności od reakcji skóry. Zaraz po nakłuwaniu normalne zastosowanie wcierki.

Mezoterapia igłowa włosów 1.5 mm dla pobudzenia czynników wzrostu i kreacji nowych mieszków

Choć stosowanie mezoterapii igłami 1.5 mm również zwiększa penetrację wcierek to jej główne zadanie jest zgoła inne. Jak postulują badacze, głębsze mikro nakłuwanie wpływa na nadekspresje szeregu genów związanych ze wzrostem włosa, aktywację komórek macierzystych wewnątrz mieszków włosowych oraz uwalnianie płytkowych czynników wzrostu. Wiele wskazuje na to, że zniszczona skóra regeneruje się tworząc całkowicie nowe mieszki włosów.

Manię rozjeżdżania głowy rollerem 1.5 mm zapoczątkowało pionierskie badanie Dhurata z 2013 roku. W eksperymencie tym po raz pierwszy w historii mezoterapii igłowa włosów została przetestowana na łysiejącym człowieku.

50 ochotników stosowało przez trzy miesiące 2 ml minoksydylu 5%, kolejnych 50 ochotników kombo składające się z wykonywanej raz w tygodniu mezoterapii igłowej 1.5 mm i standardowej dziennej dawki minoksydylu.

Sam zabieg polegał na ruchu dermarolerem w rożnych kierunkach, aż do uzyskania zaczerwienienia skóry, co było jednoznaczne z zakończeniem procedury. Tutaj wtrącę swoje trzy grosze. Opis naukowców wydaje mi się odrobinę dziwny: mezoterapia igłowa 1.5 mm na pełną głębokość wiąże się nie tylko z zaczerwieniem ale i obfitym krwawieniem. Widzę dwie możliwości: albo naukowcy z jakiegoś powodu nie napisali o krwi, albo zastosowali dermaroller o igłach 1.5 mm bez większego nacisku, uzyskując tym samym efekt jaki daje np. 0.5 mm. Dodam, że minoksydyl stosowano dobę po zabiegu.

Ocena rezultatów polegała na standardowym przeliczeniu włosów w badanym obszarze, uzyskaniu oceny pacjentów oraz analizie fotografii przed/po wykonanych przez samych badaczy.

Rezultaty przerosły chyba najśmielsze oczekiwania. Po 12 tygodniach w grupie stosującej minoksydyl wraz z dermarollerem zanotowano przyrost 91 nowych włosów. W grupie minoksydylu solo odrost wynosił zaledwie 22 włosy. Wedle ocen badaczy, mezoterapia igłowa włosów pozwoliła uzyskać odrost u każdej z osób: u 10 niewielki przyrost, u 22 średni, u 18 znaczący. Dla kontrastu, w grupie stosującej wyłącznie minoksydyl u 16 z 50 osób nie odnotowano kompletnie żadnych zmian.

Najważniejsza informacja dotyczy oczywiście oceny samych pacjentów. Również w tej kategorii mezoterapia igłowa włosów biję na głowę wcierkę solo. Aż czterech na pięciu pacjentów korzystających z połączenia minoksydylu i dermarollera oceniła swój progres w skali 0-100% na ponad 50%. Podobną ocenę odrostu wystawiło zaledwie 4.5% osób z grupy stosującej sam minoksydyl. Dodam, że 8 miesięcy po zakończeniu stosowania mezoterapii igłowej, wszyscy badani potwierdzili utrzymanie odrostu.

Co jeszcze zauważyli naukowcy? Kilka osób, które w latach poprzednich zrezygnowały z potwierdzonych leków na łysienie androgenowe z powodu małej ich skuteczności, wedle oceny badaczy zanotowało co najmniej „dobre” rezultaty po włączeniu do terapii dermarollera. Dwa lata później Dhurat wykonał mikro badanie na 4 ochotnikach zawiedzionych wcześniejszymi terapiami. Także w tym przypadku mezoterapia igłowa włosów spotęgowała skuteczność minoksydylu i finasterydu u wszystkich osób.

Ostatni eksperyment z 2017 roku ponownie potwierdza większą efektywność zastosowania dermarollera jako suplementu standardowych terapii. Grupa 50 mężczyzn przetestowała dwa protokoły: minoksydyl 5% solo oraz minoksydyl + osocze bogatopłytkowe + dermaroller. O ile osoby korzystające wyłącznie z minoksydylu zanotowały mieszane rezultaty (co z grubsza charakteryzacje wszystkie badania tego środka) o tyle niemal 70% osób z grupy wykorzystującej mezoterapię, osocze i minoksydyl oceniło swój odrost jako satysfakcjonujący.

Na deser pozostaje oczywiście Follica i Dr George Cotsarelis, będący guru kujonów zajmujących się łysieniem androgenowym. Dr Cotsarelis od lat promuje teorię niszczenia głębokich warstw skóry w celu pobudzenia wzrostu włosów, regeneracji istniejących mieszków i tworzenia całkowicie nowych. Więcej o firmie Follica, regeneracji mieszków i czynnikach wzrostu pisałem w arcie Czy w 2018 pojawi się nowy środek na łysienie? Część 2. Serdecznie zapraszam do zapoznania się z jego treścią.

Jak stosować mezoterapię igłowa włosów 1.5 mm? Zabieg raz w tygodniu, aplikacja wcierek dopiero po 24 godzinach.

Sprzęt do mezoterapii: dermaroller, dermastamp i dermapen

Przy wykonywaniu mezoterapii igłowej włosów mamy do wyboru kilka przyrządów. Czym się z grubsza charakteryzują i jaki wybrać?

Mezoterapia igłowa włosów

Dermaroller

Mezoterapia igłowa włosów kojarzy się właśnie z dermarollerem. Sprzęt ten jest najpopularniejszy i najczęściej polecany. Dermaroller składa się z obrotowej głowicy w kształcie walca, na której znajdują tytanowe igły. Dostępne w sprzedaży dermarollery mają głowice o ilości igieł od 200 do 600.

Zalety: bardzo tani, efektywna i szybka praca na dużym obszarze skóry, idealny jako narzędzie zwiększania penetracji wcierek
Wady: niezbyt polecany do mezoterapii włosów igłami 1.5 mm: z racji budowy i specyficznego ruchu oprócz pożądanych ran pionowych tworzy również rany „szarpane” i skośne.

Cena z wysyłką: ok 25 pln

Dermastamp (Stempel)

Dermastamp działa na na tej samej zasadzie co dermaroller, jedyną różnicą jest rodzaj ruchu – zamiast rolowania głowicy, naciskamy stempel w dół. Dermastamp penetruje skórę idealnie pionowo, tworząc równe, symetryczne szczeliny. Uważa się, że jest to znacznie efektywniejsza metoda mezoterapii igłowej jeśli naszym celem jest pobudzenie czynników wzrostu. Dostępne dermastampy mają głowice o ilości igieł od 30 do 80.

Zalety: precyzyjne, głębokie ranienia na małym obszarze
Wady: spory wysiłek przy pracy na większym obszarze skóry, igły 1.5 mm rzadko dostępne w sprzedaży

Cena z wysyłką: ok 50 pln

Dermapen

Dermapen to nic innego jak automatyczny dermastamp korzystający z wymiennych igłowych kartriżdzy. W jednym kartridżu znajduje się od 10 do 40 igieł.

Zalety: precyzyjny i wydajny, umożliwia ustawienia różnorakich parametrów pracy, takich jak długość wysunięcia igły czy szybkość nakłuwania.
Wady: spora cena zakupu i utrzymania (kartridże).

Cena z wysyłką: od 250 pln (maszynka + 2 kartridże)

Mezoterapia igłowa włosów w praktyce

Oto kilka luźnych obserwacji dokonanych na forach dyskusyjnych oraz porad osób wykonujących mezoterapię igłową:

  • mezoterapia igłowa włosów 1.5 mm jest doświadczeniem bolesnym. Nie znam jednego przepadku w którym użytkownik dokonywałby mezoterapii igłami 1.5 mm i nie doświadczył: krwawienia, bólu oraz charakterystycznego głośnego „pop” czyli odgłosu igły penetrującej tkanki naskórne na dużej głębokości. Kilka dni po zabiegu skóra jest intensywnie zaczerwieniona, co należy również brać pod uwagę jeżeli nie jesteśmy jej w stanie ukryć pod włosami.
  • co ile dni stosować mezoterapię? „Oficjalne” zalecenia kosmetyczne mówią o stosowaniu igieł 0,2 mm co 2 dni, igieł 0.5 mm raz w tygodniu i igieł 1.5 mm raz miesiącu. W badaniach łysienia dermaroller 1.5 mm stosowano co tydzień, jednak wspomniałem o wątpliwościach dotyczących głębokości penetracji igieł. Na forach znajdziemy relacje osób stosujących każdej długości rollery, dermastampy i dermapeny niemal codziennie. Jak widać jest to sprawa indywidualna i protokół dobry dla jednej osoby może być zbyt agresywny dla drugiej.
  • czy mezoterapia igłowa włosów dla pobudzenia czynników wzrostu i tworzenia nowych mieszków powinna być stosowana cyklicznie? Jeśli chodzi o igły 1.5 mm to mamy kilka szkół myślenia. Teorii jest sporo, każda strona ma swoje racje, ale niestety brak nam solidnych danych mogących ustalić jeden, najbardziej optymalny regimen. Jedna szkoła mówi o regularnym nakłuwaniu przez cały rok raz na tydzień (zalety: „maksymalizacja” czynników wzrostu + ciągłe perforowanie skóry ułatwiające przenikanie wcierek), inna o krótkich cyklach np. jedna sesja raz w miesiącu lub 4 kolejne sesje raz w kwartale (regularny zastrzyk czynników wzrostu + mniejsze ryzyko komplikacji), inna o krótkim cyklu 12 tygodni tylko raz w roku jak w badaniu Dhurata (kreacja nowych komórek włosowych + zmniejszenie ryzyka utrzymujących się stanów zapalnych mogących negatywnie wpływać na rozwój młodego mieszka).
  • mezoterapia igłowa włosów to obiecująca terapia suplementarna, jednak nie należy rozbudzać zbędnych nadziei. Nie będzie skuteczna jak finasteryd i nie zastąpi minoksydylu, choć może drastycznie zwiększyć jego skuteczność dzięki lepszej penetracji skóry. Na dzień dzisiejszy wydaje się również pewnikiem, że głębokie nakłucia (1.5 mm i więcej) stymulują proces powstawania nowych mieszków i uwalnianie czynników wzrostu działających pozytywnie na wzrost włosa zdrowego i zminiaturyzowanego. Jest to jednak proces, którego skuteczności nie jesteśmy w stanie potwierdzić wizualnie (chyba, że odrost będzie po prostu niewiarygodny).

Podsumowanie

Jedna jaskółka wiosny nie czyni. Kilka obiecujących, choć słabiutkich badań nie oznaczają przełomu. Nie podlega jednak wątpliwości, że mezoterapia igłowa włosów jest obiecującym suplementem i powinna być częścią regimentu każdej osoby walczącej z łysieniem androgenowym. W wersji podstawowej mezoterapia jest diablo tania, zajmuje mało czasu, jest stosunkowo bezpieczna i dostępna dosłownie dla każdego. Z praktycznego punktu widzenia, jeżeli kilka ruchów rollera pomoże zwiększyć skuteczność minoksydylu choćby dwukrotnie w rejonach newralgicznych np. na zakolach, to gra jest warta świeczki. Co więcej, uważam, że zanim ktokolwiek porzuci minoksydyl jako terapię, która nie dała mu satysfakcjonujących rezultatów, powinien najpierw przetestować kombo minoksydyl + dermaroller.

Doświadczeni bywalcy for dyskusyjnych zwracają uwagę, że w terapię regeneracji komórek metodą niszczenia inwestuje się aktualnie spore pieniądze. Choć dermaroller czy dermastamp w szafce łazienkowej to jeszcze nie laboratorium firmy Follica, mezoterapia igłowa włosów domowym sposobem może być ważnym suplementem dla podstawowych leków na łysienie androgenowe. Tanim kosztem możemy zwiększyć penetrację i skuteczność wcierek, zalać okolice istniejących mieszków włosowych dobroczynnym koktajlem czynników wzrostu a przy odrobinie szczęścia stworzyć nowe. Bóg wie, jak będzie kształtowała się nowa cebulka, która na dzień dobry otrzyma ochronę przed DHT w postaci finasterydu i dawkę nawozu w postaci minoksydylu? Czy mezoterapia igłowa włosów może mieć działanie epigenetyczne? Na to chyba liczą naukowcy poświęcający swój czas na badania oraz inwestorzy lokujący w tą terapię swoje zasoby.

Największym minusem mezoterapii igłami 1.5 mm jest ból. Jeżeli ktoś jest w stanie tą barierę pokonać, myślę, że warto zaryzykować i przekonać się czy w prywatnym eksperymencie o próbce n=1 mezoterapia igłowa włosów okaże się strzałem w dziesiątkę.

[Głosów:25    Średnia:3.6/5]
Posted in Preparaty na łysienie and tagged , , .

14 Comments

  1. Cześć,
    Czy bezpieczne według Ciebie jest stosowanie dermarollera 1.5mm codziennie z bardzo lekkim naciskiem? Bez krwawienia, tylko dla efektu zaczerwienienia skóry… Czy stosowanie minoksydylu zaraz po tym zabiegu jest bezpieczne? Jeżeli nie, to jakich efektów ubocznych mógłbym się spodziewać?

    • Hej!
      Jeżeli wiesz co robisz, to może to być bezpieczne. Na forach znajdziemy sporo relacji osób stosujących dermaroller o igłach 1.5 mm codziennie, z lekkim naciskiem tylko w celu zwiększenia penetracji wcierek (zwłaszcza minoksydylu) z bardzo dobrymi rezultatami i bez żadnych uboków. Zaznaczę jednak, że stosowanie 1.5 mm codziennie jest „nieoficjalne”. Czy minoksydyl po dermarollowaniu jest bezpieczny? W kosmetologii zastosowanie mezoterapii igłowej <0.3 mm a następnie wcierki/serum po prostu zwiększa ilość preparatu w skórze. W przypadku minoxa łączy się to zarówno z możliwością zwiększenia jego skuteczności, jak i ze zwiększeniem ryzyka standardowych efektów ubocznych minoksydylu, takich jak np. hipertrichoza.

  2. Super artykuł, oby tak dalej! Mam pytanie co sam byś rekomendowal do uzyskania najlepszych efektów. Codziennie dermaroller 0,2mm + mino 5%, raz w tygodniu dermastamp 1,5mm + codziennie mino? Pytam o samą efektywności bez patrzenia na skutki tego drugiego (ból, krwawienie). Z góry dzięki za odpowiedź!

    • Dzięki za miłe słowa! Najlepiej połączyć oba regimenty. W mojej ocenie najlepiej stosować płytkie nakłuwanie ~0.2 mm + minoksydyl na tyle często na ile pozwala na to nasza skóra + kilka/kilkanaście luźnych sesji głębokiego nakłuwania np. 1.5 mm rocznie. Nie napisze dokładniej co i jak, bo po prostu na razie brak nam solidnych danych odnośnie dermarollera 1.5 mm i wszyscy jesteśmy świnkami eksperymentalnymi:)

  3. Z badania cytowanego w artykule wynikało, że przerwa w stosowaniu dermarollera i minoksydylu wiąże się z hamowaniem syntezy kolagenu przez minoksydyl. Natomiast zastosowane igły 1,5 mm nie miały poprawiać wchłaniania leku ale stymulować procesy regeneracyjne, w tym produkcję kolagenu. Zatem mezoterapia długimi igłami z jednoczesnym wcieraniem minoksydylu to dwa wzajemnie wykluczające się zabiegi.
    Przy okazji cieszę się, że trafiłam na ten blog ponieważ tak sumiennie zebrana wiedza pozwoliła mi usystematyzować własną na temat AGA, a wbrew pozorom i setkom artykułów w necie nie jest o to łatwo.

  4. Cześć, przy okazji twojego wpisu podzielę się swoimi doświadczeniami z dermorollerem. Zabieg: 1. rozprowadzanie Alopexy 5%; 2. dezynfekcja dermollorela 0.25mm 3. rolowanie: nie rolować więcej niż raz w jednym miejscu. Zabieg powtarzany średnio co 2-3 dni przez okres 6 miesięcy. Zalecony przez dermatologa. Skutki: znaczny odrost na zakolach i przesunięcie się do przodu lini włosów. Warto spróbować.

  5. Wszystko pięknie opisane, ale czy ktoś wie jak odkazić skórę głowy przed zabiegiem rolowania rolerem i jak zdezynfekować sam roler? Gdyż brakuje tych informacji.. Prosze tylko nie pisać ze stacją UV bo takiej nie posiadam.

  6. Dermaroller najlepiej po zabiegu włożyć na kilkanaście minut do pojemnika z alkoholem izopropylowym. W badaniu do odkażania skóry głowy używano betadine ale niestety zawiera jodynę więc ja używam octeniseptu bo ma szerokie spectrum działania.

  7. Dzieki za radę Kamil. Na jednym z serwisów aukcyjnych wypatrzyłem tez specjalne płyny do dezynfekcji rolerów. A orientuje się ktoś czy kartridże do dermapenow elektronicznych tez można dezynfekować gdy używa je tylko jedna osoba i co ile wypadało by je wymieniać, czy one są jednorazowe?

  8. Niedawno znalazłem Odrost i muszę potwierdzić, że jestem pod wrażeniem poważnego semi ( w znaczeniu pozytywnym) naukowego podejścia autora. Ale dla mnie najcenniejsze jest, że blog pozbawiony jest zabarwienia merkantylno-sponsorskiego zachęcającego do zakupu jakiejś konkretnej grupy produktów a o to w dziedzinie o której piszesz – w necie niezmiernie trudno…No i te cytaty z badań i nowinek – palce lizać.
    Ja również będę unikał w swoim poście nazw firm i produktów..
    Mam sporo doświadczeń w walce z łysieniem androgenowym, nie jestem już młody i w skali NW lokuje się pomiędzy 5a i 5b. Ale wychodziłem 3 lata temu ze stanu owłosienia, który jedna z firm reklamuje jako efekt gładzi szpachlowej …Teraz całą czaszkę mam pokrytą baby hair i w wielu miejscach całe zastępy harcowników-przodowników, którzy prą do przodu i co ważniejsze-ich liczba wzrasta. Oczywiści trwa to baaardzooo wolno ale tak musi być!Nie będę opisywał tego co stosowałem i co stosuję bo to chyba na inny post… Dodam tylko, że nie walczę rozpaczliwie o włosy …bo nie muszę… a jedynie kręci mnie trochę i fascynuje postęp kuracji a i tak golę ( no prawie ..bo maszynką ) głowę raz w tygodniu. Po drugie stać mnie na nieco droższe produkty i je stosuje …o tym teraz. Jeżeli mino jest skuteczniejszy w większym stężeniu to..ja wybrałem produkt o stężeniu 16 % i niedawno dołożyłem 12% ( stosuję na zmianę jeden w południe drugi wieczorem) ale ten drugi to 12 % siarczanu minoksydylu. Dodam, że w obu produktach znajduje się 0,1 finasterydu i w jednym z nich (12%) dodatkowo alfatriadol. Dzięki Twojemu blogowi po pierwsze powstrzymałem się od kupna biogrzebienia LLLT ( w ostatniej chwili! – dzięki !) i od kilkunastu dni zacząłem rolować codziennie czaszkę igłami 0,25 mm i potem od razu 12% mino sulfate z fine i alfatriadol. Zatem za wcześnie na efekty tej mojej nowej kuracji i z pewnoscia za jakiś czas napisze..
    Moje pytania po nieco długim wstępie to jaka różnica jest pomiędzy „zwykłym” mino i tym sufate mino oraz coś o alfatriadolu…Jeszcze raz gratuluję bloga-wiem co piszę bo przeczytałem ich wiele..I rozczarowań co niemiara …Pozdrawiam

  9. Mam pytanie- czy jeśli przeprowadzę rolowanie igłami o grubości 0.2 mm rano, to minoksydyl rozprowadzam bezpośrednio po rolowaniu, czy mogę to zrobić wieczorem?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.