Lek na łysienie androgenowe

W poniższym wpisie wyjaśnię powody założenia bloga i odpowiem na pytanie, czy istnieje skuteczny lek na łysienie androgenowe.

Cel istnienia bloga jest prosty: oddzielenie ziarna od plew. Jeżeli czytasz te słowa to prawdopodobnie zauważyłeś pierwsze oznaki łysienia i chcesz coś z tym zrobić. Jak tysiące mężczyzn zaczynasz szukać porady. Niestety, wyszukiwarki są zalane dziesiątkami portali, stron i blogów, które bezczelnie oszukują reklamując bardzo drogie środki, które w rzeczywistości nie działają. Stosowanie ich doprowadza nie tylko do zmniejszenia zawartości portfela, ale przede wszystkim zmniejszenia ilości włosów na głowie i dalszej progresji łysienia.

Lek na łysienie androgenowe

Na tym blogu obowiązuje jedna zasada: zero tolerancji dla sprzedawców cudownych mikstur.

Trefne leki na łysienie androgenowe to tylko jedna strona problemu. Mimo, że dysponujemy skutecznymi środkami zaradczymi, sami dermatolodzy często bagatelizują problem i zalecają „odpuszczanie”. Jeżeli już próbują pomoc, to niejednokrotnie oferują na odczep środki „naturalne” o skuteczności nie przewyższającej placebo.

Misją tej strony jest przedstawienie sytuacji w prawdziwym świetle, bez owijania w bawełnę. Na efektywność terapii będę patrzył przez pryzmat badań klinicznych i jakości materiału dowodowego jaki posiadamy. Jeżeli również masz dosyć słuchania o „szamponach przeciw łysieniu” czy innych pseudoterapiach zachwalanych na różnych stronach i forach, zawsze możesz podlinkować materiał z bloga i dołożyć swoją cegiełkę do merytorycznej pomocy osobom tracącym włosy.

O aktualnej sytuacji na rynku terapii przeciwdziałających łysieniu możemy powiedzieć krótko:

W 2016 roku wciąż nie istnieje komercyjnie dostępny lek na łysienie androgenowe, który jest w stanie przywrócić pierwotny stan włosów i na zawsze powstrzymać miniaturyzację.

Kilka faktów na temat dostępnych terapii:

1. Najważniejszą cechą charakteryzującą lek na łysienie androgenowe jest jego kosmetyczna efektywność. Jedyną terapią, która na dzień dzisiejszy mniej lub bardziej gwarantuje zauważalną różnicę jest przeszczep włosów.

2. W historii badań klinicznych mamy tylko dwa środki, które zasługują na etykietę leku na łysienie androgenowe: finasteryd oraz minoksydyl. Środki te oparły się próbie czasu i w sposób niepodważalny udowodniły swoją skuteczność w walce z utratą włosów. Nie bez powodu zarówno finasteryd jak i minoksydyl 5% są dostępne wyłącznie na receptę (mniej efektywne, 2% stężenie minoksydylu jest dostępne bez recepty w aptece). Niestety, nawet leki z pierwszej linii frontu są dalekie od ideału a ich kosmetyczna efektywność różni się od przypadku do przypadku.

3. Za plecami finasterydu i minoksydylu mamy całe zastępy leków na łysienie androgenowe za którymi przemawia solidna teoria, jednak brakuje im długoterminowych badań, bądź dostępne badania kliniczne nie wykazały satysfakcjonującej skuteczności. Są to środki antyandrogenne (np. ketokonazol) lub stymulujące odrost (np. mezoterapia igłowa włosów). Środki z tej grupy nazwałem „terapiami suplementarnymi” gdyż stosowane w kombinacji z lekami „potwierdzonymi”, potrafią zwiększyć ich skuteczność (lub służyć jako bardzo słabe zamienniki).

4. Nieco dalej plasują się terapie eksperymentalne, których efektywność wciąż stanowi zagadkę. Są to zarówno substancje które były, lecz aktualnie nie są badane, jednak z wielu względów cały czas budzą zainteresowanie (np. RU58841) jak i te w trwających badaniach klinicznych przeciw łysieniu (np. CB-03-01, Setipiprant).

5. Na ostatnim miejscu plasują się terapie naturalne i inne wynalazki, które albo wykazały wątpliwą skuteczność w porównaniu do placebo i innych leków na łysienie androgenowe albo ich badania kliniczne są bardzo niskiej jakości (np. ekstrakt Palmy Sabałowej). Każda osoba szukająca środka na zapobieganie łysieniu przechodzi etap „naturalny”. Niestety opieranie swojej terapii na środkach z tej grupy prowadzi prędzej czy później do dużego zawodu i albo odpuszczenia walki, albo powrotu do technik i leków opisywanych w punktach 1,2,3 a niejednokrotnie 4.

Wyjaśnię jeszcze dwie rzeczy:

Po pierwsze – naprawdę chciałbym aby prostymi domowymi sposobami można było uratować włosy. Chciałbym aby wyciąg z pokrzywy był równie efektywny co finasteryd. Niestety nie żyjemy w takiej rzeczywistości. Dla przykładu – najczęściej używanym „naturalnym” zamiennikiem finasterydu (mającym rzekomo redukować DHT) jest ekstrakt palmy sabałowej. Niestety, zebrany materiał dowodowy jest niezwykle daleki od złotego standardu badań klinicznych: o ile rzeczywiście notujemy pewne efekty oddziaływania palmy na stan włosów, to z szerokiej perspektywy badania „za” są po prostu bardzo niskiej wiarygodności. Nie chodzi tu o zmowę koncernów farmaceutycznych. Producenci suplementów dobrze zdają sobie sprawę, że inwestowanie w rygorystyczne badania kliniczne środków o wątpliwej skuteczności (co potwierdzają wykonane do tej pory badania) w sytuacji gdy standardem „efektywności” na rynku są preparaty takie jak finasteryd czy minoksydyl, jest wyrzucaniem milionów (lub miliardów) dolarów w błoto. Powtórzę: opieranie terapii zapobiegającej łysieniu androgenowemu na środkach „naturalnych”, które nie wykazały zadowalającej skuteczności klinicznej jest niestety strzelaniem sobie w kolano.

Po drugie – pragnę podkreślić, że słowo „nauka” nie jest synonimem słowa „nieomylność”. Mamy badania o rożnym stopniu wiarygodności, mniej lub bardziej kontrolowane, z placebo i bez placebo, długie, krótkie, sponsorowane przez producentów danego leku na łysienie androgenowe itp. Mimo potencjalnych uchybień zastosowanie metody „szkiełka i oka” jest w dłuższej perspektywie jedynym sposobem, który pozwoli spać spokojnie zachowując świadomość, że robimy z naszym problemem wszystko co możemy by uzyskać najlepsze rezultaty.

Na koniec kilka moich obserwacji i porad:

– zazwyczaj skuteczność terapii możemy ocenić najwcześniej po roku. Warto to zapamiętać i jeżeli wybieramy jakiś plan, trzymajmy się go dopóki nie minie czas pozwalający określić czy jest skuteczny czy nie. Jeden z najczęściej popełnianych błędów to podejmowanie nierozsądnych decyzji w trakcie trwania terapii: losowe porzucanie leków, dodawanie leków czy irracjonalne zmiany dawkowania, bo… (tu wpisz kierowany emocjami powód). Znajdź informacje, przeanalizuj je, ułóż plan i trzymaj się go.

– idź w jakość i szukaj najskuteczniejszych dostępnych środków. Znajdź dla siebie najlepszy potwierdzony lek na łysienie androgenowe, który zrobi porządek kolejno z takimi problemami jak: aktywność DHT w skórze głowy (inhibitory reduktazy, blokery androgenowe), skrócona faza anagenu (stymulatory wzrostu włosa) i problemy skóry (środki antygrzybiczne i antyzapalne). Cała reszta podejść to eksperymenty, które mogą, lub nie muszą się powieść. Skrupulatny wybór działających środków to również podejście czysto praktyczne. Kolekcjonowanie leków na łysienie to bardzo drogie hobby – możesz rocznie wydać fortunę na ezoteryczne terapie, które nie przyniosą żadnych rezultatów…

– skuteczna terapia to w pierwszej kolejności terapia, której się trzymamy. Kolejny najczęstszy błąd to upychanie do jednego worka wielu rzeczy na raz: rano 3 leki w płynie, w południe dwie maści, wieczorem 5 kremów i naświetlanie laserem przed snem. Owszem, na pierwszy rzut oka może to wyglądać na kompletny plan, który przywróci cie z NW4 do NW1… Niestety, jeżeli nie masz chorobliwej obsesji na punkcie włosów to nie ma szans aby utrzymać taki rygor nawet przez kilka tygodni. Ustal racjonalny plan, który nie uczyni cię więźniem a stanie się częścią codziennych nawyków.

Powodzenia.

[Głosów:47    Średnia:3.6/5]
Posted in Preparaty na łysienie.

18 Comments

  1. Hej, od 6 mcy używam Kerium DS, finasteryd 1mg i Rogaine 5mg sprayem na skórze głowy. Efektów na razie nie widać, albo po prostu moje wyobrażenie po takiej bombie było inne. Z drugiej strony lysienie nie postępuje więc jakiś plus jest… Mimo wszystko spodziewałem się zagęszczenia włosów, a na razie nic nie widać, nawet jakiegoś meszku na skraju włosów.

    Korzystam z Dermatologica w Gdańsku, porządny lekarz, ale ceny preparatów też spore, Kerium kosztuje jakieś 50zl, reszta ok 80zl na miesiąc ;/

    Co o tym myslisz? Za wcześnie na jakiekolwiek efekty?

    • Hej,
      Owszem, jesteś na najsilniejszej możliwej bombie:) Efekty kombinacji fina i minoxa widać po ok. roku, przynajmniej jeśli chodzi o zagęszczenie. Niestety cykle włosów trwają i tego nie przeskoczysz, zanim nastąpi odrost silniejszych włosów trzeba poczekać. Jeżeli już teraz widzisz stabilizacje to dobry znak. Mały tip odnośnie najtańszych preparatów: najtańszy finasteryd na rynku to Androstatin, najtańszy minoksydyl 5% to Alopexy. Rozumiem, że ten Kerium to na jakieś problemy skórne, bo na łysienie to raczej nieprzydatne. Pozdrawiam.

      • Hej – lekarz przypisał mi sporo leków antylojotokowych przez pierwsze 2 m-ce , Kerium pozostał na stało. Nigdy nie miałem problemów skórnych czy nawet łupieżu… W każdym razie w maju idę na kontrolne badanie trychologiczne, kosztuje, uwaga, 370zl (samo badanie, lekarz osobno pewnie znowu 150zl). Zobaczymy co wyjdzie.

    • Dzięki za miłe słowa:) Mam nadzieję, że z czasem (i kolejnymi wpisami) pojawi się więcej komentarzy. I nie, nie jestem lekarzem:)

  2. Najlepsza strona jaka odwiedzilam nardzo ci za to dziekuje nawet nie wiesz ile dostarczasz cennych wiadomosci podlinkowalam niz na paru forach jeszcze raz dziekuje ci ,pamietaj tez o kobietkach dla nas to cjuba wiekszy problem 🙁

  3. No to jestem zalamana w takim razie myslalam ze to jest w koncu cos odpowiedniego,jesli chodzi o finanse to akurat nie jest to dla mnie problem sprobowalabym wszystkirgo ale tego co naprawde dziala a napisalbys cos o przeszczepach u kobiet?prosze,my lysiejemy imaczej przewaznie na calej glowie wiec te przeczepy u nas naprawde nie maja sensu?R.

    • Nie ma się co łamać. Po pierwsze: czy byłaś u dermatologa? Jeśli nie, zrób to w pierwszej kolejności. Jest kilka rodzajów łysienia (androgenowe, plackowate, telogenowe etc) a tylko lekarz może zdiagnozować jak jest w Twoim przypadku i dobrać odpowiednią terapię.

  4. Rene sprawdz hormony,insuline koniecznie,bo insulina czesto aktywuje enzym alfa reduktaze i mamy dht dużo a estradiol ktory włos nam chroni spada i tym samym wiecej receptora dla dht zostaje…głowa do góry endokrynolog dermatolog i będzie wiadomo.

  5. Generalnie warto zacząć od badań niż od suplementów. Trzeba zrobić badanie poziomu hormonów i dopiero później dopasować leki. Wiele zależy też od aspektów genetycznych.

  6. Finasteryd. Kto poleca finasteryd na łysienie według mnie naraża osobę zażywającą na poważne problemy z działaniem mózgu. Jeszcze pisząc, żeby rok sprawdzać, czy terapia działa.

    Proszę zapoznać się z pracami o finasterdzie jako leku na epilepsję. Z przeprowadzonymi badaniami. Nawet w polscy naukowcy takie przeprowadzali.
    Jest to dobry lek na zmniejszanie bioelektryczności mózgu. Również jego działanie jest długotrwałe nawet po odstawieniu.

    W celu pogłębienia wiedzy o problemie proszę również oprócz prac przejrzeć różne fora internetowe polskie/angielskie brain fog finasteryd. Takie hasło znajdziecie w nich. Brain fog :). Tak polecam każdemu wrogowi. Ja przez 7 lat leczyłem ten brain fog i prawie doleczylem. Z podkreśleniem na prawie.

    Również potwierdzę, że efekt uboczny w postaci odrostów jest imponujący.

    🙂 I ciesz się życiem z włosami bez działającego mózgu.

    Pomijanie tego tematu przy proponowaniu finasterydu przez lekarzy pomijanie na ulotce jest wielkim zaniedbaniem?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.