Finasteryd

Spis treści:

1. Wprowadzenie
2. Efektywność finasterydu
3. Efekty uboczne finasterydu
4. (Mało znana) prawda o dawkowaniu finasterydu
     4.1 Wielkość dawek finasterydu a DHT
     4.2 Częstotliwość przyjmowania finasterydu a DHT
     4.3 Różne dawki i częstotliwości a wpływ na stan włosów
5. Finasteryd stosowany na skórę: skuteczny i bez efektów ubocznych?
6. Cena finasterydu
7. Podsumowanie

1. Wprowadzenie

Krótko o finasterydzie (cytując za wikipedią):

…organiczny związek chemiczny z grupy steroidów, syntetyczny związek 4-azasteroidowy. Jest inhibitorem enzymu 5-α-reduktazy, przekształcającego testosteron w jego bardziej aktywną formę, 5-alfa-dihydrotestosteron (DHT). Stosowany jako lek u mężczyzn z łagodnym rozrostem stercza oraz w leczeniu łysienia typu męskiego (androgenicznego)…

Przekładając na chłopski język: finasteryd to związek chemiczny, który wprowadzony do organizmu w znacznym stopniu redukuje konwersje testosteronu w DHT. Wedle aktualnej wiedzy, nadmierna aktywność DHT w skórze głowy doprowadza do miniaturyzacji podatnych na łysienie mieszków włosowych. Mniejsze mieszki produkują w kolejnych cyklach włosy krótsze, słabsze i pozbawione barwnika. DHT sprawia, że cykl anagenu (czyli czas w którym włos jest na głowie i rośnie) skraca się. Ograniczenie działania DHT sprawia, że łysienie androgenowe zwalnia swoje tempo, zatrzymuje się lub w pewnych przypadkach dochodzi do odrostu zminiaturyzowanych włosów.

Finasteryd jest przyjmowany w postaci tabletek. Jest przeznaczony do stosowania wyłącznie dla mężczyzn. Lek jest skuteczny dopóki jest stosowany: po odstawieniu proce łysienia następuje dalej. Terapia finasterydem to inwestycja długoterminowa, aby móc ocenić czy jest skuteczna w zatrzymaniu łysienia potrzeba około pół roku. Najwcześniej po roku można sprawdzić czy nastąpi odrost. Finasteryd jest uznawany za lek stabilizujący, tzn. hamujący miniaturyzację włosów i pozwalający zachować je przynajmniej przez kilka/kilkanaście lat. Ważna jest więc prewencja, czyli wczesny wywiad z lekarzem, który właściwie oceni naszą sytuację.

2. Efektywność finasterydu

W oparciu o szereg badań klinicznych możemy stwierdzić, że u około 80% mężczyzn finasteryd zatrzymuje lub znacząco zwalnia łysienie androgenowe; część z nich uzyskuje również odrost wcześniej utraconych włosów.

Skuteczność finasterydu jako środka przeciwdziałającego łysieniu androgenowemu jest niepodważalna. Opierając się na wynikach badań klinicznych i niezliczonych relacji udokumentowanych zdjęciami (nawet u osób stosujących wyłącznie finasteryd) możemy stwierdzić, że stanowi on aktualnie najlepszą dostępną broń w w walce z łysieniem androgenowym. Oto przykładowy wykres długoterminowej skuteczności dawki 1 mg finasterydu przyjmowanego codziennie (link do pełnego dokumentu w formacie PDF):

finasteryd, źródło: www.fda.gov

źródło: www.fda.gov

Aby uzmysłowić sobie moc finasterydu powyższy wykres jest całkowicie wystarczający. Górny czarny trójkąt, to osoby biorące finasteryd, białe kółko to osoby przyjmujące placebo. W pierwszym przypadku liczba włosów wzrosła i utrzymuje się powyżej linii przerywanej („baseline”, czyli liczby włosów na starcie terapii), w drugim osoby przyjmujące placebo systematycznie łysieją. Pozostałe linie upadków i wzlotów to cykle utraty włosów i odrostu związane z mieszaniem przez naukowców placebo z prawdziwym finasterydem.

Choć powyższe badanie pokazuje wzrost ilości włosów, efektowne przypadki odrostu dające „kosmetyczne” rezultaty to zazwyczaj kombinacji wielu terapii. Nie ma sensu rozbudzać w sobie niepotrzebnych nadziei, gdyż średni odrost uzyskany za pomocą finasterydu wcale nie jest zachwycający. Mówi o tym znakomity wpis na blogu Harvardu. Jeśli przyjmiemy że na 6,5 cm2 skóry rośnie w przybliżeniu 2,200 włosów, średni odrost utrzymany po 5 latach korzystania z finasterydu to… 50 włosów, czyli 2% powyżej liczby startowej. Wynik ten wciąż oznacza stabilizację i jest jak niebo i ziemia w porównaniu do placebo, które systematycznie traci włosy.

Chociaż finasteryd z powodzeniem jest stosowany jako samodzielna terapia, na popularnych forach dyskusyjnych panuje pogląd, że dla optymalnych rezultatów powinno się stosować dodatkowe produkty tworzące tzw Big Three czyli Wielką Trójkę: Finasteryd, Minoksydyl oraz Ketokonazol (np. szampon Nizoral). Jest w tym wiele logiki, bo powyższe produkty tworzą pewną całość atakując problem łysienia androgenowego z rożnych stron. Dysponujemy badaniami klinicznymi pokazującymi zwiększoną skuteczność stosowania kilku leków z Wielkiej Trójki na raz.

Osoby spostrzegawcze zauważą, że z kolejnymi latami linia na wykresie systematycznie opada. Pamiętajmy, że do tej pory nie odkryto leku, który wygrałby wojnę z genetycznym łysieniem. Nawet tak silny środek jak finasteryd powoli przegrywa ją. Bez wątpliwości możemy jednak stwierdzić, że na dzień dzisiejszy finasteryd jest najskuteczniejszym potwierdzonym klinicznie sposobem na odroczenie wyroku. Koniec, kropka.

3. Efekty uboczne finasterydu

Niestety, nie ma róży bez kolców. Ta część artykuły będzie kontrowersyjna, ale na tym blogu piszę otwarcie jak jest. Nie mam zamiaru pomijać lub umniejszać największego problemu z finasterydem – jeżeli decydujesz się na terapię, wiedz, że ryzykujesz naprawdę nieprzyjemne skutki uboczne.

Działanie finasterydu jest jak strzelanie do komara z działa. Owszem, komar zostaje unieszkodliwiony, ale trzeba się liczyć ze scenariuszem, w którym poniesione straty mogą być niewspółmierne do zysków. Stosując regularnie finasteryd usuwasz z organizmu niemal 70% DHT ze wszystkimi tego konsekwencjami – zarówno pożądanymi (zwolnienie tempa łysienia) jak i niechcianymi (możliwe seksualne, neurologiczne i psychologiczne efekty uboczne). Owszem, znajdziesz osoby twierdzące, że mężczyzna potrzebuje DHT tylko w okresie dojrzewania, jednak jak się okazuje… sprawa nie jest do końca taka prosta.

O ile nikt o zdrowych zmysłach nie wątpi w siłę finasterydu jako leku przeciwko łysieniu androgenowemu, to sprawa efektów ubocznych budzi spore kontrowersje. Mamy do czynienia nie tylko z istnym wachlarzem opinii, przesądów, przypuszczeń, ale i zróżnicowanych analiz naukowych, zarówno sankcjonujących bezpieczeństwo finasterydu jak i poddających go w wątpliwość. Nic w tym dziwnego, bowiem częstotliwość występowania np. seksualnych efektów ubocznych mieści się w szerokim przedziale 2-15%.

Prześledźmy zatem historię finasterydu w miarę poznawania nowych faktów dotyczących efektów ubocznych:

– gros badań wykonanych od lat dziewięćdziesiątych pokazuje, że efekty uboczne są niezwykle rzadkie (2-5%). Niechciane efekty to m.in. osłabienie erekcji, osłabienie libido, rozwodnienie nasienia, ból w jądrach, depresja. Wedle producentów finasterydu, problemy te mijają w miarę używania leku, lub po odstawieniu. Po rygorystycznych badaniach FDA uznaje finasteryd jako bezpieczny do zastosowania m.in. w leczeniu łysienia androgenowego.

– z rozkwitem Internetu i for dyskusyjnych pojawiają się osoby twierdzące, że finasteryd zniszczył im życie. raportują utrzymującą się impotencję, brak ochoty na seks, kliniczną depresję, „brain fog” czyli obniżenie zdolności umysłowych i problemy z koncentracją. Nastroje na forach polaryzują się; z czasem tworzą się dwa przeciwne obozy: zagorzałych zwolenników finasterydu twierdzących, że lek spełnia wymogi bezpieczeństwa oraz zagorzałych oponentów określających go jako „męska trucizna” i wskazujących na luki i uchybienia w metodyce badań.

– powstaje określenie PFS: „post finasteride syndrome”, czyli „syndrom po odstawieniu finasterydu” opisujący wspomniane wcześniej efekty uboczne rzekomo nie słabnące nawet po odstawieniu leku. Brak naukowych dowodów sprawia, że osoby mówiące o efektach ubocznych są marginalizowane a nieraz bezczelnie wyśmiewane. W 2011 roku medialny rozgłos zdobywa samobójstwo osoby rzekomo nie mogącej poradzić sobie z efektami ubocznymi finasterydu. W tle tego całego zamieszania, miksowania wymysłów i faktów, prawd i półprawd, dzieje się jednak bardzo ważna rzecz: producent finasterydu, firma Merck, uaktualnia ulotkę zamieszczając ostrzeżenie na temat potencjalnych efektów ubocznych: „zaburzenia seksualne, które nie ustępują po odstawieniu leku; w tym impotencja, zaburzenia ejakulacji i orgazmu…”.

finasteryd, żródło: www.merck.com

żródło: www.merck.com

– lata mijają, finasteryd wciąż rządzi i dzieli na skostniałym rynku leków na łysienie androgenowe (ok 400 milionów dolarów zysku rocznie); jest to jednak król coraz bardziej nagi: w 2016 roku pojawia się szeroko zakrojona meta analiza profilu bezpieczeństwa finasterydu, której konkluzja dotycząca analizy efektów ubocznych jest bardzo jasna, w wolnym tłumaczeniu: „raportowanie bezpieczeństwa leku w żadnym z 34 przeprowadzonych badań klinicznych nie było wystarczające…”. 2017 zapowiada się z także rokiem w którym „ofiary” PFS otworzą worek ze zbiorowymi pozwami przeciwko firmie Merck.

Gdzie leży prawda odnośnie efektów ubocznych? Zapewne pośrodku. W moim odczuciu (kierując się krzywa Gaussa) na dwóch końcach krzywej będziemy mieć dwie wąskie grupy: jedni uzyskają niesamowity odrost a organizm dostosuje się do zmian hormonalnych bez zmniejszenia komfortu życia, oraz drugich pechowców, u których finasteryd dokona spustoszenia. Cała reszta to statystyczna większość, która zanotuje mieszane doświadczenia z efektami ubocznymi.

Z kronikarskiego obowiązku odnotuję również, że istnieją raporty osób opisujących tzw. crash – osoby te przez tygodnie, miesiące czy lata stosowały finasteryd z powodzeniem bez większych efektów ubocznych. Nagle, niespodziewanie „system siada” dosłownie z dnia na dzień – impotencja, brain fog itp. Co ciekawe, crash nie jest domeną wyłącznie użytkowników finasterdyu, gdyż o podobnym zjawisko mówią również osoby stosujący inne terapie np. RU58841.

4. (Mało znana) prawda o dawkowaniu finasterydu.

Czy wielkość dawki finasterydu ma wpływ na odrost, stabilizację łysienia i wystąpienie efektów ubocznych? Zalecana dawka w leczeniu łysienia androgenowego to 1 mg finasterydu raz dziennie. Czytałem o przypadkach zdesperowanych ludzi spożywających codziennie tabletki zawierające 5mg… Czy tak duże dawki są rzeczywiście nieodzowne by odzyskać włosy? Zbadajmy to zagadnienie z dwóch stron: sprawdźmy jak różne dawki i częstotliwości podawania wpływają na poziom DHT w organizmie oraz stan włosów. Spójrzmy co mówią naukowcy.

4.1 Wielkość dawek finasterydu a DHT

Eksperymenty kliniczne nie pozostawiają wątpliwości: dawki tak małe jak 0.05 mg (1/20 tabletki 1 mg) spożywane codziennie są w stanie zmniejszyć DHT o ponad połowę w ciągu miesiąca. Dawka 0.2 mg (1/5 tabletki) zmniejszy ilość DHT porównywalnie do dawki 5 mg, zarówno w tkance skórnej jak i krwiobiegu, czyli o około 60-70%.

finasteryd, www.hairlosstalk.com

źróło: www.hairlosstalk.com

Badacze podsumowali powyższy eksperyment takimi słowami: „… dzienna dawka tak niska jak 0.2 mg finasterydu zmniejszyła poziom DHT maksymalnie zarówno w skórze jak i krwi…”.

Wykres z badania Gormleya uświadamia co dzieje się w organizmie przy regularnym spożywaniu rożnych dawek finasterydu. Ponownie widzimy, że nawet tak śladowa ilość jak 0,04 mg (białe kółko) przyjmowana codziennie przez 14 dni redukuje DHT o niemal 60%.

finasteryd, www.hairlosstalk.com

źródło: www.hairlosstalk.com

Cząsteczki finasterydu łączą się z enzymami odpowiedzialnym za konwersję testosteronu do DHT. Siła działania finasterydu wynika właśnie z faktu, że takie połączenie jest niemalże nierozerwalne. Aby pojawiło się więcej DHT ciało musi wyprodukować nowe enzymy, co jest procesem długotrwałym. Efektywność leku zwiększa się systematycznie z każdą kolejną dawką. W pewnym momencie dochodzimy do „punktu max” czyli supresji DHT o 60-70% niezależnie czy spożywamy codziennie 0,5 mg czy 5 mg.

4.2 Częstotliwość przyjmowania finasterydu a DHT

Wiemy już, jak działają różne dawki przyjmowane systematycznie. Zadajmy pytanie: czy rzeczywiście musimy spożywać finasteryd codziennie tak jak zaleca producent? Popatrzmy jak długo DHT wraca do normy po „ataku” finasterydem. Poniższy wykres analizuje stan DHT we krwi po przyjęciu jednorazowo różnorodnych dawek.

finasteryd, www.propeciahelp.com

źródło: www.propeciahelp.com

Jak widać, jednorazowe spożycie 1,5 mg finasterydu sprawia, że DHT zostaje wyplenione o 50%. Po 3 dniach ilość DHT powoli odbudowuje się, ale redukcja wciąż wynosi ok. 40%. Po tygodniu od odstawienia finasterydu nadal jesteśmy daleko do osiągnięcia stanu początkowego.

Zważywszy na potwierdzony badaniami efekt „kumulacji” działania finasterydu (zobacz wyżej wykres Gormleya) znajdziemy lekarzy akceptujących spożywanie 1 mg finasterydu tylko trzy razy w tygodniu: np. poniedziałek, środa, piątek.

4.3 Różne dawki, częstotliwości i stan włosów

Nie ma wątpliwości, że codzienne przyjmowanie mikrodawek finasterydu zmniejsza DHT tak samo jak potężne dawki kierowane dla osób chorujących na rozrost gruczołu krokowego. Można jednak zapytać: DHT w organizmie to jedna sprawa, ale co ze stanem włosów? Może jednak większe dawki są lepsze?

Niestety, ilość badań analizujących efekty mikrodawkowania możemy policzyć na palcach jednej ręki. Nic dziwnego, producenci finasterydu nie mają żadnego interesu w znajdowaniu najmniejszej skutecznej dawki.

Analizując dostępne dane zauważamy, że wyższe dawki skutkują lepszymi rezultatami, jednak jest pewne „ale” o czym zaraz wspomnę.

finasteryd, www.fda.gov

źródło: www.fda.gov

Z powyższej tabeli widzimy, że przyjmujący 0.01 mg finasterydu tracą włosy jak placebo. Wspominając wcześniejsze badanie Drake’a wiemy, że dzienna dawka 0.05 mg wpływa już znacząco na ilość DHT w skórze i krwiobiegu, więc możemy domniemywać, że będzie mieć również jakiś wpływ na liczbę włosów (brak badań). Konkretniejsze informacje rozpoczynają się dopiero od dawki 0,2 mg dziennie.

Tabela pokazuje, że po 6 miesiącach dawka 1 mg dała 20% lepszy odrost niż dawka 0.2 mg. W kontekście tego eksperymentu możemy jednak stwierdzić dosyć przewrotnie: pięciokrotność dawki 0,2 mg nie skutkowała pięciokrotnie lepszymi rezultatami (nie zwracajmy uwagi na 5 mg, gdyż liczba +95 włosów to oszacowanie dokonane po roku terapii).

Do bardziej optymistycznych wniosków doszli Japończycy, którzy stawiają swoje zdrowie powyżej zysków koncernów farmaceutycznych. Jedna z japońskich firm będąca oficjalnym przedstawicielem Merck w Azji oferowała (oferuje?) finasteryd w tabletkach… 0.2 mg. Chyba nie przypadkiem. Analiza fotograficzna stanu linii włosów dokonana w bardzo solidnym japońskim badaniu pokazuje, że różnica odrostu pomiędzy dawkami 0,2 oraz 1 mg wynosiła zaledwie 4% na korzyść 1 mg (54% vs 58%). Jest to dla nas znacznie bardziej wartościowa informacja, ponieważ tak niewielka różnica dotyczyła wizualnej oceny stanu włosów dokonanej przez panel ekspertów na podstawie analizy zdjęć (ważkość kosmetycznej efektywności terapii poruszałem we wpisie „Lek na łysienie androgenowe„).

finasteryd, www.hairlosstalk.com

źródło: www.hairlosstalk.com

Czy to dużo czy mało? W kategoriach badawczych jest to różnica, która naukowcy muszą odnotować. Nas jednak nie interesują zbytnio cyferki, ale to, czy efekty są widoczne okiem nieuzbrojonym. Ocena z japońskiego badania pozwala domniemywać, że taka różnica będzie niezauważalna gołym okiem.

5. Finasteryd stosowany na skórę: skuteczny i bez efektów ubocznych?

Można zapytać: skoro finasteryd jest tak skuteczny, może lepiej zastosować go jako środek na skórę? Wyplenimy DHT wyłącznie z mieszków włosowych, nie ryzykując nieprzyjemnych, systemowych efektów ubocznych. W takim rozumowaniu jest sporo racji, niestety na razie praktyka – zarówno badan klinicznych jak i relacji „królików doświadczalnych” czyli użytkowników for dyskusyjnych – weryfikuje te założenie jako nieosiągalne. Oto kilka mitów w kwestii finasterydu stosowanego bezpośrednio na skórę:

Finasteryd stosowany na skórę w małych dawkach zmniejszy DHT wyłącznie w skórze głowy.

Mit. Stosując finasteryd na skórę zawsze dochodzi do absorpcji systemowej. Stopień absorpcji zależy od wielu czynników i może się różnic od przypadku do przypadku. Badania firmy Polichem, która aktualnie eksperymentuje z finasterydem stosowanym naskórnie potwierdzają, że regularne stosowanie we wcierce powoduje powolną absorpcję systemową i skumulowany efekt podobny do tabletki przyjmowanej doustnie. Z relacji „cywili” testujących różnorakie mikrodawki wiemy równiez, że ilość tak niska jak 0,066 mg finasterydu wcierana w skórę regularnie przez kilkanaście dni może zredukować DHT w krwiobiegu podobnie jak tabletka 1 mg.

Finasteryd we wcierce nie jest skuteczny

Mit. Po pierwsze, co wykazano wielokrotnie, finasteryd dostaje się do krwiobiegu i z czasem działa tak samo jak połykana tabletka. Kwestią sporną jest to czy finasteryd naskórny będzie jeszcze efektywniejszy w odroście i zatrzymywaniu łysienia androgenowego z prostego faktu, że działa bezpośrednio w obszarze mieszków włosowych, które również wytwarzają DHT we własnym zakresie.

Finasteryd we wcierce nie powoduje efektów ubocznych

Mit. Mamy wiele relacji osób stosujących finasteryd w tabletkach a następnie eksperymentujących z finasterydem stosowanym na skórę, narzekających na tą samą uciążliwość efektów ubocznych niezależnie od sposobu „podania”. Warto dodać, że stosowanie finasterydu w tabletkach to w wielu przypadkach kwestia bezpieczeństwa. Przykładowo, przeniknięcie finasterydu do krwiobiegu kobiety w ciąży może wywołać uszkodzenia męskiego płodu.

Podsumowując: możliwe, że istnieje punkt w którym nasycimy finasterydem wyłącznie skórę i mieszki włosowe aż do punktu uzyskania klinicznej skuteczności, przy jednoczesnym braku lub nieznacznej absorpcji systemowej. Wśród użytkowników for od lat trwają eksperymenty, jednak znalezienie odpowiedniej dawki i właściwej częstotliwości podawania jak na razie przypomina szukanie igły w stogu siana. Osobiście podchodzę równie sceptycznie do prób Polichemu bo wydaje mi się, ze wedle aktualnej wiedzy jest to ślepy zaułek. Kto wie, może nastąpi jednak jakiś przełom – jeśli to się stanie z przyjemnością poinformuję o tym na blogu.

6. Cena finasterydu

Zmniejszenie częstotliwości lub wielkości dawki to temat, która osoba lecząca się zawsze może skonsultować z lekarzem – wnioski naukowców są powyżej. Jeśli przyjmiemy teorię, że większa dawka finasterydu znajdującego się w organizmie = większe ryzyko efektów ubocznych, im mniejsza dawka, która daje satysfakcjonujące efekty, tym większe twoje bezpieczeństwo. Osoby dobrze tolerujące finasteryd mogą na te wyniki popatrzeć w kontekście ekonomicznym. Cena terapii najtańszymi polskimi zamiennikami amerykańskiej Propecii – Nezyrem i Androstatinem – to ok 60-70 pln (30 tabletek po 1 mg) miesięcznie. Cena zalecanej podstawowej terapia to niemal 800 pln rocznie. Każdy może policzyć jak rzadsze stosowanie i podział tabletki na kilka części zwiększa w dłuższej perspektywie zasobność portfela. Przykładowo, spożycie 0.25 mg co drugi dzień redukuje cenę rocznej terapii do… 100 pln.

7. Podsumowanie

  • finasteryd jest w stanie utrzymać stan włosów dłużej jak 5 lat
  • niepożądane efekty uboczne dotykają do 15% użytkowników
  • dawka 0.2 mg spożywana regularnie obniża DHT w skórze i krwi tak samo jak dawka 1 mg
  • dawka 0.2 mg jest równie skuteczna w odroście włosów co 1 mg
  • finasteryd stosowany naskórnie trafia do krwiobiegu i działa systemowo

Materiał dowodowy potwierdza, że finasteryd jest najlepszym dostępnym środkiem zatrzymującym proces łysienia androgenowego. Niestety, rodzaj i uciążliwość efektów ubocznych (pomimo stosunkowo niskiej szansy ich wystąpienia) czynią finasteryd dalekim od ideału. Decyzja o użytkowaniu powinna być podjęta po zebraniu wszystkich możliwych informacji i dogłębnym rozważeniu za i przeciw.

——
Terapie suplementarne:
– minoksydyl (odrost)
– ketokonazol (zdrowie skóry)

Terapie opcjonalne / eksperymentalne:
– RU58841 / CB-03-01 / ketokonazol (blokada receptorów androgenowych)

[Głosów:145    Średnia:3.6/5]